- 19 lip. 2010–25 lip. 2010
- 5 lip. 2010–11 lip. 2010
- 21 cze. 2010–27 cze. 2010
- 7 cze. 2010–13 cze. 2010
- 31 maj. 2010–6 cze. 2010
- 24 maj. 2010–30 maj. 2010
- 26 kwi. 2010–2 maj. 2010
- 12 kwi. 2010–18 kwi. 2010
- 29 mar. 2010–4 kwi. 2010
- 22 mar. 2010–28 mar. 2010
- 15 mar. 2010–21 mar. 2010
- 8 mar. 2010–14 mar. 2010
- 1 mar. 2010–7 mar. 2010
- 22 lut. 2010–28 lut. 2010
- 15 lut. 2010–21 lut. 2010
Piotr Bujok, interesuję się zagadnieniami z dziedziny informatyki.
Swoje pierwsze kroki na drodze do zarabiania milionów stawiam jako freelancer,
zajmując się tworzeniem front-endu i back-endu.
Moje prace...
Więcej na mój temat...
-
Dla kogo prezydentura?
Piotr Bujok, 9 czerwca 2010, 20:39
Kampania prezydencka toczy się na wielu „frontach”. Sztaby wyborcze prezentują sylwetki swoich kandydatów na wiele sposobów. Obserwujemy liczne plakaty rozklejone na ulicach – co 15 metrów dowiadujemy się, kto jest najlepszym kandydatem. Spoty wyborcze w telewizji, w radiu. Wymieniać można by bez końca, ale idąc tym tropem docieramy w końcu do kwestii promocji w Internecie.

Nie będę się w tej notce odnosił do swoich poglądów politycznych (no może troszkę), bo nie w tym rzecz. Kampania przybiera kilka twarzy, ale mnie interesuje to, jaką wagę politycy przywiązują do jakości swojej witryny. Pokrótce: skomentuję strony przygotowane przez komitety wyborcze.
Zacznę od tego, że jestem bardzo rozczarowany. Liczyłem, że choć w jednym z kodów źródłowych zobaczę: DOCTYPE html. Tak jednak się nie stało i wychodzi na to, że każda ze stron została stworzony z wykorzystaniem XHTML – szkoda bo liczyłem, iż w kampanii zagości HTML5 . Smutkiem, również, napawa mnie brak zgodności ze standardem W3C którejkolwiek z witryn.
Jeśli chodzi o ocenę grafiki ograniczę się jedynie do tego, czy jest ona ciężka i czy mnie(osobiście) się podoba. Czas przyjrzeć się dokładniej…
Bronisław Komorowski
Wchodzę,a z głośników słyszę: „Witam serdecznie, zapraszam do zwiedzenia mojej strony internetowej” ( mniej więcej tak to brzmiało). Marszałku! Nie tędy droga! Takie powitania bardziej zniechęcają, niż wzbudzają ciekawość.
Na pierwszy rzut oka, widać że witryna jest ciężka graficznie, co wpływa niekorzystnie na prędkość jej ładowania. Do tego te flashe – dlaczego ludzie mają wciąż taką manie? Kiedy jednak wszystko już się załadowało – prezentuje się ładnie. Pomijając fakt, że przy przewijaniu treści w dół, moj netbook się, na chwilę, zawiesił.
Sztab wyborczy, wykorzystuje popularne serwisy społecznościowe, a linki do nich są umieszczone w widocznym miejscu, to samo tyczy się kanału RSS. Jest to, oczywiście, na plus. Test poprawności pod względem standardu W3C wykazał prawie 500 błędów, co jest na minus. Widać też, że ktokolwiek uczynił tą stronę, nie czyta mojego bloga.
Jarosław Kaczyński
Design ani nie onieśmiela, anie nie odstrasza. Jest po prostu dość przyjazny, ba nawet w trzech wersjach – tylko poco? Kandydat przygląda się bacznie z topu strony, co mi się nie podoba – bo tego pana nie darzę sympatią (to tyle na temat moich poglądów).
Jak w przypadku opisanego wyżej przedstawiciela Platformy Obywatelskiej, sztab Kaczyńskiego korzysta z serwisów społecznościowych, dostępny jest kanał RSS. To czynniki na pewno pozytywne. Nie podoba mi się menu, moim zdaniem jest ono nieintuicyjne. A hasło: „przynieś babci dowód” – jestem na ”nie”.
Jeśli chodzi o walidacje to ta właśnie witryna wypada najlepiej – 8 błędów, ale to i tak źle, bo powinno być zielono.
Waldemar Pawlak
Na pewno jest to bardzo lekki design. Jednak lekkość nie za wszelką cenę – to jest po prostu brzydkie! I tyle w tym temacie. Wyraźne i intuicyjne menu jest chyba jednym z niewielu elementów, które są tutaj udane.
Znów można znaleźć tutaj linki do kilku serwisów społecznościowych, nie zauważyłem natomiast kanały RSS, moim zdaniem jest to poważne niedopatrzenie. Patrząc na sidebar nie bardzo wiem co miał na myśli autor. W kwestii W3C, znów porażka 23 błędy i 15 ostrzeżeń.
Grzegorz Napieralski
Diabeł tkwi w szczegółach! Nie jest źle, ale dobrze też nie. Wszystko wygląda w miarę sympatycznie: prosto, rzeczowo, intuicyjnie. Pojawia się pewien szkopuł – prawa strona nagłówka i ten róg, nie wiem może w CSS coś się przesunęło.
Cała reszta – niema się co rozwodzić, ale mogę dodać jeszcze kilka odczuć. Podoba mi się, iż pojawiła się Favicona. Nie wiem tylko, o co chodzi z upartym nazywaniem „waszej-klasy” i Facebooka komunikatorami, ale może to coś ze mną nie tak. W sprawie W3C – znów bez niespodzianki: 23 błędy i 15 ostrzeżeń.
Andrzej Olechowski
Powiem uczciwie, że nic tutaj nie urzeka, a jednak mi się podoba. Jest prosto i schludnie. Wszystko psuje menu, które jest wybitnie nieczytelne. Kolejny sztab korzysta z portali społecznościowych (to już chyba standard w polityce). Niestety i tym razem walidator okazał się bezlitosny i poinformował mnie o 53 błędach.
Andrzej Lepper
Czy autorem tej witryny jest wnuk kandydata, który musiał przygotować prace na informatykę w trzeciej klasie gimnazjum? Jeśli tak to wszystko jasne. Nawet tutaj pojawiło się 61 odstępstw od standardu W3C.
Podsumowując
Opisałem witryny kilku wybranych, spośród puli startujących w zawodach o stołek prezydenta. Nie twierdzę, że jest to podstawowy argument w wyborach, ale zawsze coś. Powstrzymam się od dokonywania wyboru, która ze stron jest najlepsza, pozostawiam to Tobie czytelniku. Zapraszam do wyrażenia swojej opinii w komentarzach.
Avadon HTML5 Internet IT Matematyka Moje projekty Oprogramowanie Programowanie Sprzęt Webdesign Wordpress Z życia
SKOMENTUJ