- 19 lip. 2010–25 lip. 2010
- 5 lip. 2010–11 lip. 2010
- 21 cze. 2010–27 cze. 2010
- 7 cze. 2010–13 cze. 2010
- 31 maj. 2010–6 cze. 2010
- 24 maj. 2010–30 maj. 2010
- 26 kwi. 2010–2 maj. 2010
- 12 kwi. 2010–18 kwi. 2010
- 29 mar. 2010–4 kwi. 2010
- 22 mar. 2010–28 mar. 2010
- 15 mar. 2010–21 mar. 2010
- 8 mar. 2010–14 mar. 2010
- 1 mar. 2010–7 mar. 2010
- 22 lut. 2010–28 lut. 2010
- 15 lut. 2010–21 lut. 2010
Piotr Bujok, interesuję się zagadnieniami z dziedziny informatyki.
Swoje pierwsze kroki na drodze do zarabiania milionów stawiam jako freelancer,
zajmując się tworzeniem front-endu i back-endu.
Moje prace...
Więcej na mój temat...
-
A ja lubie wakacje.
Piotr Bujok, 9 lipca 2010, 13:42
Lato, ukazuje nam w pełnej mierze swoje pozytywne aspekty zmieniając nawet najgorszego gbura (np. jak ja) w niepoprawnego optymistę. Ptaki ćwierkają, życie płynie leniwie. Kto by tego nie pragnął.

Dziś tekst absolutnie nie techniczny. Bardziej będzie to podsumowanie ostatnich wydarzeń w moim życiu.
Maturzysta, to taki człowiek, który, na dobrą sprawę, od połowy maja ma wolne i może z czasem zrobić, co mu się żywnie podoba. Jak łatwo się domyślić zaliczam się do tego grona ludzi, którzy szukają sensu istnienia poprzez spanie do godzin, w których słońce znajduje się już wysoko nad horyzontem, albo już bardzo nisko (czasem i tak bywa)…
Nie, nie, nie myślcie o mnie źle jako o nieprzeciętnym leniu, ja po prostu odpoczywam i szukam gdzieś tam – w snach sposobu na przebycie drogi na koniec wszechświata w czasie krótszym niż jedno tyknięcie zegara i chyba zajmie mi to jeszcze trochę.
Od początku
Egzaminy maturalne napisałem już dawno temu, a niespełna 10 dni przed napisania tego tekstu otrzymałem ich wyniki, które nie znacznie minęły się z moimi oczekiwaniami i wynikami szacowań. Teraz niecierpliwie oczekuję dnia jutrzejszego, w trakcie którego dowiem się czy zostałem studentem pierwszego roku informatyki.
No i tutaj pojawia się kolejne, godne uwagi, zagadnienie mianowicie: jak to rozegrać. Prawie każdy zna stereotyp informatyka dlatego opracowałem strategie, która zakłada udzielanie zagmatwanej odpowiedzi na wszystkie pytania prowadzące do tego bezpośredniego – o kierunek studiów. Kiedy jednak takie już padnie pozostaje użyć zwrotu, który miałby brzmieć mniej więcej tak : „to taki kierunek ścisły na, którego nazwie można postrzępić sobie język, nie ma też co tym zanudzać. Czy mówiłaś przed chwilą, że masz chomika, jakiej maści?”. Teraz pozostaje przetestować to w praktyce.
Ciąg dalszy moich, naprawdę długich, wakacji poświęcam ukończeniu kursu, który pozwoli mi być użytkownikiem naszej cudownej krajowej sieci dziur, co jakiś czas przedzielonej pasem równej nawierzchni. Kto zgadnie o jakim kursie mowa?
To-do na najbliższy czas
- Kwestia wszelkich wyjazdów pozostaje na razie otwarta (dużo pomysłów, mało zapału).
- Dostać się na studia
- Zdać egzamin na prawko, za pierwszym razem
- Pograć w plażówkę
- Nie spalić się więcej na słońcu
Avadon HTML5 Internet IT Matematyka Moje projekty Oprogramowanie Programowanie Sprzęt Webdesign Wordpress Z życia
SKOMENTUJ